Wczoraj wieczorem zaprosiłem fajną laskę na pierwszą randkę

Wczoraj wieczorem zaprosiłem fajną laskę na pierwszą randkę do kina na film w 3D.
Dzisiaj dowiedziałem się, że dziewczyna ma jedno oko sztuczne.

Wczoraj wieczorem zaprosiłem fajną laskę na pierwszą randkę do kina na film w 3D.
Dzisiaj dowiedziałem się, że dziewczyna ma jedno oko sztuczne.

Jechałem pociągiem.
Mniej więcej w połowie mojej podróży przedział, w którym siedziałem opustoszał.
Na kolejnej stacji w drzwiach pojawił się wielki "koks" (rozmiarowo podobny po Pudziana).
Był pijany jak świnia.
Zapytał czy może się dosiąść.
Myśląc że będzie śmiesznie zgodziłem się. Resztę podróży (około 4h) wysłuchiwałem gróźb śmierci skierowanych w moim kierunku, szantażu, że jeśli przesiądę się do innego przedziału, to mnie znajdzie i rozważań o długości kary więzienia na wyrzucenie kogoś (w domyśle mnie) z pociągu.
Wspomnienia więzienne dobiły mnie zupełnie.
Tak skulony nie siedziałem chyba nigdy wcześniej.

Oglądałem z młodszą siostrą film.
Ona trzymała na kolanach pustą miskę po popcornie.
Zauważyłem mały kawałek popcornu i z radością go zjadłem.
Nigdy nie zapomnę tego smaku...zużytego żwirku z kociej kuwety, który siostra podniosła z podłogi i wrzuciła do ziarenek żeby później go wyrzucić.

Właśnie wróciłem z rodzicami z "zapoznawczej" kawki od przyszłych teściów.
Nasi rodzice się dogadali no i wszystko było ładnie i pięknie.
Dopóki nie postanowiłem wysłać pod stołem SMSa mojej dziewczynie, że czarny stanik jest bardzo kuszący (siedziała naprzeciwko mnie i miała bluzkę odsłaniającą ramię).
Zdziwiłem się, że nie zareagowała w żaden sposób.
Po chwili wszystko stało się jasne - wysłałem wiadomość do ostatnio wybieranego numeru.
Przed spotkaniem napisałem teściowej informację o tym, że się chwilę spóźnimy.
Rodzice i teście wołają na mnie teraz "Stanik".

Wczoraj wieczorem zaprosiłem fajną laskę na pierwszą randkę do kina na film w 3D.
Dzisiaj dowiedziałem się, że dziewczyna ma jedno oko sztuczne.