Robiłam wyprzedaż ?garażową? głównie z książkami, które już

Robiłam wyprzedaż „garażową” głównie z książkami, które już przeczytałam i tylko mi zalegają.
Ogólnie dobrze mi szło, do czasu, kiedy jakaś nieznana mi kobieta podeszła i zaczęła się na mnie wydzierać, że większość książek jej ukradłam.
Podczas tłumaczenia i wykłócania się z nią, że musi to być jakieś paskudne nieporozumienie jej chłopak wszedł do domu i wyniósł masę wartościowych rzeczy.
