Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


W Wigilię zasiadłam do stołu ciesząc się na wszystkie pyszności


W Wigilię zasiadłam do stołu ciesząc się na wszystkie pyszności tam postawione.

Zaczęłam jeść zupę rybna, a po 3 minutach dławiłam się ością... wbiła się paskudnie głęboko i w dodatku w poprzek.

Po dwóch godzinach zwracania, plucia krwią i prób wyjęcia obcego z gardła postanowiłam zgłosić się na izbę przyjęć.

Panowie jednak nie zechcieli mi pomoc ... dali tylko skierowanie na oddział laryngologiczny do szpitala oddalonego o 50 km od mojego miasteczka.

Po powrocie do domu udało mi się w końcu pozbyć ości ... ale gardło miałam tak podrażnione, że przez całe święta mogłam jedynie pomarzyć o smakołykach.





REKLAMA


Kiedy byłem na weselu wylałem czerwone wino na białą suknie


Kiedy byłem na weselu wylałem czerwone wino na białą suknie panny młodej, śpiewając przy tym "otwieram wino ze swoją dziewczyną".





REKLAMA


Niedawno mój 6-letni kuzyn organizował przyjęcie urodzinowe


Niedawno mój 6-letni kuzyn organizował przyjęcie urodzinowe.

Zobowiązałam się przynieść "Shreka".

Płyta była obustronna, podobnie jak moja ukochana "Teksańska masakra piła łańcuchową".

Mój tata uznał za wielce zabawne zamienić płyty.

Od tej pory moja ciocia (mama owego chłopca) traktuje mnie jak przestępczynię.





REKLAMA


Od kilku lat do mojej córki przychodzi chłopak z sąsiedztwa


Od kilku lat do mojej córki przychodzi chłopak z sąsiedztwa, razem często się bawią, lecz nie ukrywam, że miewa dziwne i czasem niebezpieczne pomysły. Ostatnio kupiliśmy córce z mężem mały stół do bilarda, który bardzo jej się spodobał. Chłopiec jest od niej 2 lata starszy. Niedawno odwiedził nas. W tym czasie siedziałam w pokoju obok i załatwiałam ważne sprawy, lecz usłyszałam dziwną rozmowę: "No, im wyższy tym musi być dłuższy"- usłyszałam głos chłopca. "Tak, jak jest długi to jest nawet lepiej"- córka. Nie ukrywam, że mi się to "skojarzyło":) Bez namysłu wparowałam do pokoju i zaczęłam krzyczeć, że córka jest jeszcze za mała na takie rzeczy i że kolega ma z nią o tym nie rozmawiać. Dałam jej karę, a szanownego sąsiada wyprosiłam z domu. Po kilkunastu minutach podchodzi do mnie nieśmiało córka i pyta: "Mamo, jeśli jestem za mała na bilarda to dlaczego mi go kupiliście?". Okazało się, że rozmowa dotyczyła kijów do tejże gry.





REKLAMA