Jestem od mojego rodzeństwa o 12 i 14 lat starszy

Jestem od mojego rodzeństwa o 12 i 14 lat starszy. Jeden brat to przedszkolak, a drugi pierwszoklasista. Starszy poprosił mnie żebym przyszedł na jego zakończenie roku, więc przyszedłem i nawet obejrzałem dwugodzinną akademię. Kiedy wchodziliśmy do klasy po świadectwa, jakaś kobieta uderzyła mnie w twarz wyzywając mnie i wrzeszcząc, że zgwałciłem jej 11 - letnią córkę. Wezwana policja spałowała mnie za "stawianie oporu"i zabrała na komisariat, zadzwonili po naszych rodziców, ogólnie pół miasta już wiedziało, że jestem pedofilem. Po kilku godzinach, kiedy lekarz obejrzał dziewczynkę, okazało się, że bachor nakłamał by nie zwrócono uwagi na pełne jedynek świadectwo, a ja akurat byłem po ręką i "wyglądałem na bandziora".
Niedawno, z czystej ciekawości, zajrzałam do listy kontaktów

Niedawno, z czystej ciekawości, zajrzałam do listy kontaktów w telefonie mojego męża.
Długo nie mogłam znaleźc swojego numeru telefonu.
W końcu okazało się, że jestem wpisana pod literką Z jako "złośliwiec".
Zimowisko, śnieg i góry, jechaliśmy grupą na jakąś wycieczkę

Zimowisko, śnieg i góry, jechaliśmy grupą na jakąś wycieczkę.
Dzieciarnia sygnalizowała pójście za potrzebą i kierowca zatrzymał autokar na poboczu (nie pytajcie czemu nie na parkingu, bo nie wiem) Skorzystałam i ja z okazji, jako jedyna dziewczyna.
Zauważyłam dogodne miejsce na stromym wzgórzu za krzaczkami.
Ledwie się tam doczłapałam, gdyż miałam buty ze śliską podeszwą.
Kiedy kucnęłam nogi mi się rozjechały i na gołym tyłku zjechałam wprost pod okna autokaru.
Kończę budowę własnego domu. Bardzo cieszyłem się z tego

Kończę budowę własnego domu. Bardzo cieszyłem się z tego, że udało mi się go postawić bez brania kredytu. Wszystko było już gotowe do wprowadzenia się. Musiałem tylko zapłacić w sumie 50tys zł ludziom zajmującym się wykończeniami oraz w sklepie za meble. Osób i sklepów było sporo i z każdym umówiony byłem innego dnia więc aby nie latać co chwilę do banku wypłaciłem całą kwotę za jednym razem i schowałem w domu rodzinnym w szafie. Gdy następnego dnia wróciłem z pracy i poszedłem zabrać część pieniędzy dla malarzy szafa była pusta. Nikt nie wiedział co się stało z pieniędzmi. Dopiero po dłuższym dochodzeniu okazało się, że moja 90letnia babcia (mająca zaniki pamięci) znalazła te pieniądze gdy sprzątała w domu, poszła do kościoła i dała je księdzu aby modlił się za pomyślność w moim życiu. Była bardzo zdziwiona czemu tak się złoszczę bo przecież to tyle co kilka bochenków chleba...
