Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Jakiś czas temu miałam wypadek z rowerzystą


Jakiś czas temu miałam wypadek z rowerzystą (nie z mojej winy) i w wyniku tego zdarzenia cały bok samochodu do malowania.

Po odebraniu go od lakiernika, padł alternator, więc zawieźliśmy go do mechanika.

Jakiś koleś cofając na podwórku przed warsztatem, uderzył nam w drugi bok, który mamy teraz cały do lakierowania!





REKLAMA


Od 1 września pociąg będący jedyną formą transportu publicznego


Od 1 września pociąg będący jedyną formą transportu publicznego łączącego wieś gdzie mieszkam z miastem gdzie pracuje przestaje kursować.

Cała sprawa jest absurdalna bo swoją decyzję PKP argumentuje małym zainteresowaniem tym połączeniem przez podróżnych, choć co dzień pociąg jest wypakowany do granic możliwości.

Alternatywą dla tego pociągu jest dla mnie jazda samochodem, czyli marnowanie co dzień 2,5h więcej z powodu koszmarnych korków.





REKLAMA


Kilka miesięcy przed zaplanowanymi przeze mnie oświadczynami


Kilka miesięcy przed zaplanowanymi przeze mnie oświadczynami kupiłem gitarę i zacząłem uczyć się na niej grać. Udało mi się zdążyć i nauczyłem się kilku lubianych przez moją wybrankę melodii. Niestety samochód nawalił mi dzień przed wyjazdem do niej, więc musiałem jechać pociągiem. W drodze zachciało mi się siku dlatego, aby nie taszczyć wielkiej torby z gitarą i kilku innych pakunków ze sobą, poprosiłem siedzącego w moim przedziale księdza aby przez chwilę tego popilnował. Gdy wróciłem na miejsce ani księdza, ani moich rzeczy już nie było. Jak się później okazało, konduktor widział jakiegoś księdza z gitarą, ale nawet nie przypuszczał, że nie należy ona do niego. Całe szczęście bilet i pierścionek miałem w portfelu.





REKLAMA


Siedząc przed komputerem zauważyłam, że ubrudziłam się na


Siedząc przed komputerem zauważyłam, że ubrudziłam się na rękawie czekoladą.

Miałam jasną bluzę, więc chciałam jak najszybciej zmyć plamę - dlatego zaczęłam ją zlizywać.

Po kilku/kilkunastu sekundach doszło do mnie, że ta czekolada nie ma smaku...

Powąchałam ją i okazało się, że to nic innego, jak KAŁ.

Przypomniałam sobie, że mój pies miał biegunkę, a ja nosiłam go później na rękach...





REKLAMA