Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Gdy miałam 3 lata, moja matka wyjechała do Anglii w odwiedziny


Gdy miałam 3 lata, moja matka wyjechała do Anglii w odwiedziny do swojej siostry. Spodobało jej się tam do tego stopnia, że postanowiła zostać na stałe. Początkowo utrzymywała z nami kontakt, lecz z czasem ten się urwał, ale moi rodzice w świetle prawa nadal byli małżeństwem. Niedawno zmarł mój ojciec. Nie miałam nikogo prócz niego, a umówiliśmy się w ten sposób, że dopóki nie ukończę studiów, on mnie utrzymuje i nie ma mowy o pracy. Nie dość, że przeżywałam śmierć ojca, to martwiłam się jeszcze o środki do życia, dopóki nie przypomniałam sobie o koncie oszczędnościowym taty. Miał tam dużo pieniędzy, mogłabym wyżyć przez to nawet i rok, lecz nagle po 10-ciu latach pojawiła się moja matka, która nie zwracając uwagi na to gdzie i za co mam żyć, zażądała całego spadku po moim tacie. Do tego zerwał ze mną mój chłopak, gdyż podobno dawno uznał, iż ten związek nie ma sensu, lecz nie chciał mnie ranić, a teraz mam na głowie tyle problemów, że nie będę martwić się stratą chłopaka. Dla mnie, jedynej bliskiej osoby, która mi pozostała -jedna wielka wpadka.





REKLAMA


Kupiłem niedawno nowy aparat


Kupiłem niedawno nowy aparat. Porządny, zapłaciłem za niego dokładnie 949zł. Poszedłem na rower, w międzyczasie swoją obecnością zaszczyciła mnie ciocia ze swoimi dziećmi, 4-latką i 2,5-latkiem. Wracam do domu, patrzę, dzieci się bawią, wszystkie szafki i szuflady z mojego pokoju pootwierane, aparat leży na podłodze.A konkretnie rzecz biorąc, to dwie połowy aparatu. Zaniosłem cioci i powiedziałem, co się stało. Po krótkich oględzinach stwierdziła, że to moja wina, ponieważ położyłem go w niebezpiecznym miejscu, poza tym powinienem pomyśleć, że dzieci będą się bawić, i mogą coś zniszczyć. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że nie miałem pojęcia, że oni przyjdą, więc nie mogłem pomyśleć że dzieci coś zniszczą, a poza tym, to "niebezpieczne miejsce"to była szuflada zamykana na kluczyk, który wisiał sobie spokojnie na gwoździku w szafie.





REKLAMA


Wczoraj w odwiedziny do mnie wpadła ciotka z mężem


Wczoraj w odwiedziny do mnie wpadła ciotka z mężem.

Zaprosiłem ich do pokoju, ale wchodząc poczułem dziwny i dosyć nieprzyjemny zapach.

Przeprosiłem gości za "smrodek" i szybko przewietrzyłem pomieszczenie.

Za chwilę usłyszałem głos żony przechodzącej przez korytarz, prawdopodobnie myślącej, że goście wpadli tylko na chwilę i już ich nie ma:

"Kochanie, to sÄ… chyba jej perfumy!".

Owszem, były, na dodatek walentynkowy prezent od męża.

Ups.





REKLAMA


Postanowiłem w dość niekonwencjonalny sposób wyznać miłość


Postanowiłem w dość niekonwencjonalny sposób wyznać miłość swojej dziewczynie. Po wielu trudach i niemałej opłacie udało mi się załatwić w aeroklubie przelot olbrzymiego transparentu z pięknie wypisanym miłosnym wyznaniem. Gdy nadszedł ustalony dzień, zaprosiłem dziewczynę na romantyczny spacer do parku. Wszystko szło zgodnie z planem i na niebie pojawił się transparent. Poprosiłem moją Asię, aby spojrzała w niebo. Oczekiwałem w napięciu spontanicznej reakcji. Okazało się jednak, że Asia nie jest w stanie odczytać transparentu, bo akurat tego dnia oddała swoje okulary do optyka w celu wymiany szkieł na mocniejsze. Na nosie miała jedynie swoje stare okulary, które okazały się za słabe... Cały pomysł nie wypalił.





REKLAMA