Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Jestem strażakiem. Mój syn zadzwonił na 998 po to by zapytać się


Jestem strażakiem.

Mój syn zadzwonił na 998 po to by zapytać się gdzie jest jego ulubiona szynka.





REKLAMA


Moja mama jest lekarzem, dzisiaj trafił się jej pacjent który


Moja mama jest lekarzem, dzisiaj trafił się jej pacjent który od drzwi, bez dzień dobry zaczął opowiadać ze od tygodnia kaszle a podczas kaszlu odkrztusza ,,coś", po czym, aby udowodnić wyjął z torby litrowy słój , którego zawartością było to co odkrztusił ...





REKLAMA


Moja dziewczyna wyjechała razem z rodzicami w Bieszczady na dwa


Moja dziewczyna wyjechała razem z rodzicami w Bieszczady na dwa tygodnie.

Na jej pocztę mailową miał w tym czasie przyjść bardzo ważny dokument, który musiała wydrukować i zanieść do dziekanatu.

Poprosiła mnie abym się tym zajął.

W tym celu ustawiliśmy jej konto pocztowe tak aby wszystkie wiadomości, które dostanie były wysyłane do mnie.

Pewnego dnia dostałem wiadomość od jej kolegi ze studiów o treści:

"Wiem, że miałem to wysłać za tydzień ale wyjeżdżam na święta i nie będę miał jak to zrobić :* wesołych świąt!".

W załączniku dodane były zdjęcia.

Na początku znajdowały się fotki z jakiejś imprezy, później była dokumentacja upojnej nocy, którą razem z moją dziewczyną spędził ten chłopak.





REKLAMA


Historia mojej naiwności. Byłem studentem studiów dziennych na


Historia mojej naiwności.

Byłem studentem studiów dziennych na AGH kierunek geodezja. Ogólnie trudno się było dostać a żeby utrzymać się na tym kierunku naprawdę dużo czasu poświęcałem na naukę. Na miesiąc przed wyborem profilu studiów postanowiłem wybrać najbardziej prestiżową w danym okresie specjalizację na którą dostać się mogło tylko 15 osób z roku a decydować miała średnia ocen. Byłem jednym z prymusów nie dlatego ,że byłem wybitny ale dlatego ,że naprawdę zależało mi aby udowodnić ojcu ,że sobie poradzę. Wiedziałem ,że dostanę się z jednym z lepszych wyników.

Wtedy jak grom z jasnego nieba zadzwonił telefon z propozycją pracy w naprawdę dobrej firmie w Krakowie. Zadzwonił do mnie bezpośrednio Dyrektor X i zaproponował zatrudnienie na rewelacyjnych warunkach ( auto służbowe , pensja wyższa od górniczej emerytury mojego ojca, liczny system wynagrodzeń dodatkowych ) Nie myśląc wiele zgodziłem się tym bardziej ,że Pan X zaproponował mi opłacenie w całości studiów zaocznych. Niestety w trybie zaocznym mojego wymarzonego kierunku nie było ale wtedy czułem się jak zdobywca świata i prezes wielkiej korporacji jednocześnie.

Puenta. Dyrektor X zwolnił mnie po 3 miesiącach pracy nie podał żadnego powodu. Dowiedziałem się parę miesięcy później ,że Pan X jest dziadkiem jednego z moich "kolegów"z uczelni i w momencie gdy ja zrezygnowałem ze studiów "kolega"miał większe szanse na to by dostać się na ten sam kierunek.





REKLAMA