Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Mój narzeczony namiętnie pogrywa w LOTTO.


Mój narzeczony namiętnie pogrywa w LOTTO. Jeszcze nigdy nie wygrał nic poważniejszego, ale mimo tego regularnie wysyła kupony. Tydzień przed moimi urodzinami zauważyłam zmianę w jego zachowaniu, stał się jakby bardziej energiczny, wesoły. Następnego dnia korzystając z jego telefonu przeczytałam sms-a od kolegi: "Jak się czuje nasz świeżo upieczony milioner?"Zrozumiałam, że nic mi nie powiedział, bo szykuje mi niespodziankę na urodziny. Gdy nadszedł ten dzień obudził mnie i zapytał: "Mówiłaś mi kiedyś, że marzysz o wycieczce na Hawaje?". Ze łzami w oczach zaczęłam mu dziękować, kiedy dopowiedział: "To sobie jeszcze pomarzysz"i wyjął zza pleców bukiet kwiatów. "To twój prezent". Cała akcja była zaplanowana razem z kolegą jako mała zemsta za to, że się podśmiewam z niego za granie w lotka...




REKLAMA

Z rana zobaczyłem, że mam kleszcza na


Z rana zobaczyłem, że mam kleszcza na jądrach. Bałem się powiedzieć rodzicom więc uznałem, że pójdę na pogotowie. Ładnie czekam w kolejce, a tu z drzwi wychodzi osoba mówiąca moje imię, spojrzałem i okazało się, że pielęgniarką jest mama jednego z moich najlepszych znajomych, która dobrze mnie znała. Zapytała co mi dolega, byłem czerwony jak burak mówiąc jej, że mam kleszcza na jajcach. Ona się uśmiechnęła i powiedziała, że mam dwie opcje albo da mi rzeczy, którymi mogę usunąć kleszcza albo ona to zrobi sama. Uznałem że zrobię to sam. Powiem nawet, że poszło mi świetnie po czym mówię, że wszystko ok i wyszedłem. Wieczorem moi rodzice byli w gości u kogoś (nie interesowało mnie to gdzie byli). Po powrocie mama mnie zapytała czy usunąłem całego kleszcza.




REKLAMA


REKLAMA