Wracając wczoraj samochodem z moją matką, zauważyłyśmy

Wracając wczoraj samochodem z moją matką, zauważyłyśmy autostopowiczkę.
Mama zaproponowała jej podwiezienie, a mi kazała przesiąść się do tyłu.
Dziewczyna wsiadła.
Ja nie zdążyłam.
Matka odjechała, zostawiając mnie na przystanku.
Pracuję w biurze z moją koleżanką, która łagodnie mówiąc

Pracuję w biurze z moją koleżanką, która łagodnie mówiąc, jest niezbyt kumata.
Pewnego dnia robiłyśmy wysyłkę dokumentów, zakleiłyśmy kopertę, oddałyśmy kurierowi.
Po godzinie koleżanka otwiera szafę:
"O kurcze, zapomniałam wsadzić dokumenty do koperty..."
Mój dobry kumpel i ja lubimy grzebać przy samochodach

Mój dobry kumpel i ja lubimy grzebać przy samochodach.
Pewnego dnia zadzwonił do mnie z informacją, że będzie robił grilla, jednocześnie spytał się mnie czy przyjdę.
Oczywiście się zgodziłem. Poszedłem z dziewczyną do sklepu.
Kupiliśmy sporo kiełbasy, karkówki, ketchup, musztardę, trochę węgla drzewnego, kilka drobniejszych rzeczy, "coś mocniejszego" i ruszyliśmy spokojnie do mojego kumpla. Okazało się, że nie chodziło o grilla ogrodowego, tylko samochodowego, którego kumpel upiększał w celu zwiększenia atrakcyjności swojego ładnie stuningowanego samochodu.
Minę i śmiech kumpla i mojej dziewczyny można sobie wyobrazić...
Historia sprzed lat. Otóż byłem z moją wtedy dziewczyną

Historia sprzed lat. Otóż byłem z moją wtedy dziewczyną, a obecnie żoną, w kinie na jakimś seansie. Siedzimy (co ważne) ja, a z mojej prawej strony moja dziewczyna - a rząd przed nami odwrotny układ tzn. przede mną kobitka, a po jej prawej stronie facet. Na ekranie jakaś rozświetlająca salę akcja i gostek z tego rzędu pod nami powoli wyciąga rękę, unosi ją do góry i przesuwa ją w kierunku siedzącej obok niego partnerki ... (istotny fakt- było to stare kino z ciasno upchanymi fotelami, gdzie ja ze swoim 188 cm wzrostu, kiedy usiadłem, kolana miałem obok ramion osoby siedzącej rząd niżej). Facet, zamiast objąć swoją kobietę, złapał mnie za kolano i zaczyna "miętosić". Ja w szoku, moja pani też (kopary na podłodze), coś mu jednak zaczyna nie pasić. Stopuje miętoszenie, jednak nie odrywa ręki tylko powoli się odwraca w moim kierunku i błyskawicznie zabiera rękę :) Po czym odwraca się pokazując dłoń z obrączką i drze się na pół sali "Jestem żonaty !!!"
