Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Historia z życia mojego kumpla. Pracuje on w krematorium


Historia z życia mojego kumpla. Pracuje on w krematorium. Pewnego dnia w pracy, miał kolejną kremację. Umarł starszy pan. Przed kremacją informuje się rodzinę, która to ma oglądać to przez szybę o różnych zjawiskach i anomaliach związanych z tym wydarzeniem. No i właśnie kumpel zapomniał powiedzieć rodzinie tego pana, że mięśnie pod wpływem temperatury kurczą się w taki sposób, że zwłoki po prostu "siadają". Oczywiście jak można się domyślać, w czasie kremacji ten pan "usiadł"przez co pół rodziny uciekło, a pół próbowało wyciągnąć nieboszczyka. I właśnie dla owej rodziny, której członkowie musieli mieć naprawdę mokro w gaciach i mojego kumpla, którego po wyjaśnieniu sprawy, chcieli spalić razem z tym zmarłym, potężna wpadka.





REKLAMA


Przyjęto mnie do pracy w pewnej firmie, gdzie miałem kierować


Przyjęto mnie do pracy w pewnej firmie, gdzie miałem kierować jednym z zespołów projektowych. Na początek na dwutygodniowy okres próbny, dopiero potem stały kontrakt. Nie miałem pojęcia, że mam w zespole faceta, który przegrał ze mną konkurs na to stanowisko. Pokój, w którym pracowałem znajdował się obok pomieszczenia socjalnego, gdzie pracownicy jedli posiłki. Kilkukrotnie słyszałem jak główna księgowa (strasznie niesympatyczna kobieta zresztą) głośno pomstowała, że od kilku dni jakiś złodziej kradnie jej jedzenie z lodówki. Pod koniec okresu próbnego mój podwładny (ten przegrany właśnie) wpadł do mnie i zapytał, czy nie chcę obiadu, bo zamówili żarcie na wynos, a jeden z kumpli musiał wyjechać poza firmę i żarcie się zmarnuje. Zgodziłem się, nawet zwróciłem gnidzie 30 zł za jedzenie od chińczyka. W trakcie, gdy spożywałem posiłek, wpadła do pokoju socjalnego główna księgowa i wydarła się na całe gardło że jestem złodziejem. Okazało się że mój pracownik „sprzedał” mi jej zamówiony obiad. Potem wszystkiego się wyparł. A ze mną, jako złodziejem, nie zawarto dalszej umowy o pracę.





REKLAMA


Ostatnimi czasy bolało mnie lewe kolano, więc udałam się do


Ostatnimi czasy bolało mnie lewe kolano, więc udałam się do lekarza na badania.

Diagnoza: uszkodzona łąkotka.

Wracając od niego autobusem, spotkałam koleżankę.

Pół drogi opowiadałam jej o mojej bolącej "łechtaczce".

Dopiero po wyjsciu z autobusu uswiadomiłam sobie, dlaczego cały autobus się ze mnie śmieje.





REKLAMA


Kocham się ze swoją dziewczyną, gdy nagle ona zeskakuje ze mnie


Kocham się ze swoją dziewczyną, gdy nagle ona zeskakuje ze mnie i leci do drugiego pokoju.

Pobiegłem za nią i zapytałem, co się stało, powiedziała, że właśnie zaczyna się mecz Radwańskiej, który chciała obejrzeć.





REKLAMA