Moi rodzice majÄ… restauracjÄ™ oraz noclegi, wszystko znajduje siÄ™

Moi rodzice mają restaurację oraz noclegi, wszystko znajduje się w jednym budynku, także nasze mieszkanie. Jest to duży obiekt, który wymaga ciągłej opieki z racji przyjezdnych, czasami przyjeżdżających o późnych porach. Był wieczór godz ok. 23 gdy nagle nasz pies zaczął szczekać na podwórku. Mój ojciec poszedł sprawdzić na kogo pies tak szczeka, ale przyglądając się niczego nie zauważył... oprócz czegoś niedużego leżącego na ziemi. Ciemno jak u Murzyna, podchodzi bliżej, pies dalej straszliwie ujada, krążąc wokół tego czegoś, ojciec się nachyla i nagle słyszy głos: "podnieś mnie". Odskoczył przerażony, myśląc, że to jakieś radio czy coś. Tym czymś okazał się bezdomny bez nóg, który chciał kupić piwo, a że leżał na ziemi za sprawą wózka inwalidzkiego, który to przewrócił się przed domem. Ojciec prawie dostał zawału...podjechała po niego karetka.
Zdarza się w życiu mieć zezowate szczęście

Zdarza się w życiu mieć zezowate szczęście. Ale to już przegięcie: Jakiś czas temu założyłam sobie konto na portalu randkowym (wiem, głupie, ale miałam doła po rozstaniu z facetem i pomyślałam: czemu nie?). Pisały do mnie różne paszczurki i potworki. Pojawiło się też paru zboczeńców. Jeden, na "dzień dobry"zaproponował, że wymasuje mnie i zliże ze mnie czekoladę (względnie: kilka innych produktów spożywczych). Napisałam, że nie jestem zainteresowana i zapomniałam o sprawie. Ostatnio, z racji przeprowadzki do Dużego Miasta odwiedziłam dawno niewidzianą przyszywaną ciocię. Trochę było niezręcznie, bo jej syn dziwnie się na mnie gapił. Tak, spożywczy perwers to mój przyszywany kuzyn.
Dziś rano siedziałem sobie w bibliotece przy komputerze

Dziś rano siedziałem sobie w bibliotece przy komputerze i słuchałem muzyki na słuchawkach. W pewnym momencie przy komputerze obok siada pewna blondynka, z wyglądu taka fajna sekretara. Siedzi przy tym kompie, ale coś jej nie gra. Włącza go, wyłącza, rusza myszką, klika coś na klawiaturze, ale komputer nie chce jej się włączyć. Męczyła się tak z 5 minut. W końcu zrezygnowana puka mnie palcem w ramię, ja ściągam słuchawki, a ona do mnie, że komputer się zepsuł i czy jej pomogę, bo ona nie ma pojęcia, co się dzieje. Trzeba było widzieć jej minę, jak popatrzyłem na komputer i z bananem na ryju kliknąłem guzik na monitorze, który cały czas był wyłączony.
Byłem u znajomych na imprezie . W pewnym momencie kolega wyszedł

Byłem u znajomych na imprezie.
W pewnym momencie kolega wyszedł na dwór ze swoją bratanicą (4 lata).
Po około 15 minutach wrócili, a dziewczynka z pasją w oczach powiedziała wszystkim, że wujek pokazał jej ptaszka i jajka.
Okazało się, że owszem kolega pokazał jej... kwokę wysiadującą jajka w gnieździe!!!
