Dziś przyjechał do nas

Dziś przyjechał do nas (mnie i mojego chłopaka z którym mieszkam) przyjaciel mojego lubego.
W związku z tym, że dawno się nie widzieli nie miałam nic przeciwko ich piciu do upadłego.
Do czasu gdy trzymając totalnie upitego i całego we własnych wymiocinach chłopaka pod prysznicem nie usłyszałam od niego, że nie chce i nigdy nie chciał być ze mną (jesteśmy ze sobą od ponad 14 m-cy).
Byłem z moim synkiem w kościele. Kiedy wchodziliśmy

Byłem z moim synkiem w kościele.
Kiedy wchodziliśmy, mały zapytał:
"tato, co to za pan tam wisi? (na krzyżu)".
Odpowiedziałem, że to Jezus, na co mały pytał dalej: "A kto go tam przybił?".
Kiedy powiedziałem, że to źli ludzie go przybili do krzyża, młody wykrzyczał oburzony:
"A to sk*rwysyny!"
Podczas spowiedzi ksiądz, który mnie spowiadał nagle zamilkł

Podczas spowiedzi ksiądz, który mnie spowiadał nagle zamilkł.
Po odmówieniu całej formułki czekam na pukanie, czekam, czekam... Ksiądz nie żył jakieś 5 min bo dostał zawału.
Wczoraj wyskoczyło mi kilka syfków na twarzy

Wczoraj wyskoczyło mi kilka syfków na twarzy. Z racji tego, że następnego dnia miałam mieć ważny występ w szkole, chciałam się ich jak najszybciej pozbyć. W Internecie wyczytałam kilka fajnych sposobów na zlikwidowanie tego cholerstwa. Jednym ze metod była pasta do zębów nakładana punktowo na krostkę. Niestety nie doczytałam tej informacji i zadowolona z siebie poszłam do łazienki przetestować nową metodę, chwaloną przez większość. Nałożyłam sobie pastę na całą twarz i poszłam spać. Rano obudziłam się z uśmiechem na twarzy i zmyłam zaschniętą pastę, wyobraźcie sobie jak wyglądałam. Twarz calusieńka czerwona do tego fioletowe obwódki wokół oczu. Pryszcze faktycznie zniknęły, niestety twarz była poparzona.
