Jakiś czas temu byłam z tatą na zakupach w pewnym sklepie

Jakiś czas temu byłam z tatą na zakupach w pewnym sklepie z elektroniką w celu nabycia mp4.
Gdy wyszłam szczęśliwa z nowym zakupem, mój tata widząc nieopodal stoisko z lodami powiedział do mnie dosyć głośno:
to co, może teraz lodzika?
Mina ludzi w okół bezcenna.
Rano miałem ważne kolokwium. Spóźniony, śpiesząc się, po drodze

Rano miałem ważne kolokwium.
Spóźniony, śpiesząc się, po drodze wymusiłem pierwszeństwo przed jakimś autem.
Auto nie wyhamowało i lekko obiło mój bok.
Wiadomo, moja wina. Przeklinając mój los, wysiadłem z auta, żeby jakoś ugadać się z kolesiem, że bardzo mi się śpieszy.
Szczęście w nieszczęściu. Ku mojej "radości"kierowcą drugiego auta okazał się ojciec mojej narzeczonej.
Uwierzyłem, że jednak zdążę na kolokwium. Jej ojciec zadzwonił na policję w sprawie wypadku.
Dostałem 500zł mandatu i nie napisałem bardzo ważnego kolokwium.
Dostałam dzisiaj sms-a od mojego chłopaka

Dostałam dzisiaj sms-a od mojego chłopaka:
"Kasiu, skarbie dzisiaj o 18:00 u Ciebie. Kocham".
Mam na imiÄ™ Marcelina...
Na samym końcu osiedla w niedużej dolince stoją 3 domy

Na samym końcu osiedla w niedużej dolince stoją 3 domy. Jeden z nich należy do mnie, pozostałe do rodziny Ewangelickiej i jakiegoś Świadka Jehowy. Nasze trzy rodziny nie są zbyt zamożne i kiedy parę miesięcy temu wylała pobliska rzeczka nikogo z nas nie stać było na remont. Mieszkańcy każdego z domów, łącznie ze mną, przenieśli się na wyższe piętra. Po tygodniu w domu Świadka pojawiło się bardzo dużo ludzi w ubraniach roboczych. Parę dni później to samo zaczęło się u Ewangelików. Poszedłem z żoną do każdego z nich zapytać skąd wzięli pieniądze na odbudowę. Okazało się, że to ich współwyznawcy zrobili składkę i zaczęli im pomagać. Poszedłem więc do księdza z prośbą o pomoc. Dał mi obrazek z Marią i powiedział, że będzie się modlił za to żebyśmy szybko wyremontowali nasz dom.
