Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Jechałam do pracy autobusem. Na jednym z


Jechałam do pracy autobusem. Na jednym z przystanków wsiadł podejrzany staruszek w długim płaszczu przeciwdeszczowym, z kapturem na głowie. Na dworze był ukrop, więc od razu pomyślałam sobie, że to podejrzane. Chwilę później starszy pan zrzucił płaszcz, pod którym nie miał kompletnie nic i zaczął wymachiwać przyrodzeniem. Po tym jak odwrócił się do mnie poznałam, że to mój sąsiad. On również mnie poznał i pomachał mi na przywitanie ręką.




REKLAMA

Byłem na plaży ze znajomymi. Dzień wcześniej


Byłem na plaży ze znajomymi. Dzień wcześniej imprezowaliśmy więc mi się przysnęło. Koło nas latały mewy i ktoś wpadł na genialny pomysł żeby mnie posypać okruchami chleba. Mewy potrafią naprawdę boleśnie dziobnąć. Efekt jest szczególnie nieprzyjemny jeśli debile zwani przyjaciółmi wysypią Ci większość okruchów na krocze.




REKLAMA


REKLAMA