HodujÄ™ psa, pewnej rzadkiej, ale bardzo cennej rasy

HodujÄ™ psa, pewnej rzadkiej, ale bardzo cennej rasy.
Jest on dla nas też swoistym utrzymaniem - płodzi (z odpowiednio selekcjonowanymi partnerkami) szczeniaki, które są sprzedawane potem w bardzo wysokich cenach.
Kilka dni temu, musiałem wyjechać z żoną na parę dni, więc zostawiliśmy psa do opieki naszemu bratu. Wystarczyły dwa dni, żeby pies mu uciekł.
Szukalismy wszędzie - nigdzie go nie było. W końcu pojechałem do schroniska.
Znalazłem tam naszego psa.
Niestety - był już wykastrowany.
Dodatkowy zarobek w postaci kilku tys. złotych rocznie przepadł.
Wraz z małżonka udaliśmy się do sklepu z telefonami

Wraz z małżonka udaliśmy się do sklepu z telefonami. Sklep umiejscowiony był w budynku przychodni. Okazało się jednak, że sklep był nieczynny, bo była sobota. Naraz do przychodni zaczęła się dobijać babeczka z kilkuletnią dziewczynką. Dziecko miało rękę owiniętą w pokrwawiony ręcznik. Okazało się, że mamuśka przyjechała z dzieckiem do koleżanki. Dziecko bawiło się z rówieśnicą i nieszczęśliwie wybiły szkło w drzwiach, które dotkliwie pokaleczyło dziecku rękę. Ponieważ przychodnia była również nieczynna, zaoferowałem się podwieźć je do szpitala. Najbliżej miałem do szpitala na ul. Płockiej. Zaprowadziłem je do izby przyjęć, a sam usiadłem na ławce w korytarzu, bo nie wiedziałem czy je przyjmą. Nagle z izby przyjęć wyszła dobrze zbudowana pielęgniarka i zaczęła mnie rugać, że się bawi i plotkuje ze znajomymi i nie pilnuje dzieci, czego efekty widać. Wysłuchałem spokojnie całego wykładu i tyrady i wreszcie dopuszczony do głosu stwierdziłem, że jestem przypadkowym kierowcą, który wyświadczył uprzejmość poszkodowanej. Mina pielęgniarki, która mnie długo przepraszała wyrażała całkowita wpadka.
Kumple mieszkajÄ… na akademikach

Kumple mieszkajÄ… na akademikach.
Zaczął się nowy rok akademicki, wszyscy idą w melanż.
Po jednym z melanży budzi się jeden i przyzwyczajony do tego, że współlokator często przychodzi z jakąś dziewczyną mówi:
"O, Michał znowu z jakąś dupą wrócił".
Po chwili tylko dodał:
"O kur*a, moja siostra".
Byłem u mojej dziewczyny, oglądaliśmy film z jej rodziną

Byłem u mojej dziewczyny, oglądaliśmy film z jej rodziną.
Jej 7-mio letnia siostra bawiła się lalkami. W pewnej chwili zaczęła rozbierać lalki i udawać całowanie i "przytulanie".
Gdy jej mama zapytała kto ją tego nauczył odpowiedziała "Oni" i wskazała palcami na mnie i moją dziewczynę...
