Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Wracałem rowerem z pracy z nocnej zmiany.


Wracałem rowerem z pracy z nocnej zmiany. Uwielbiam szybką jazdę na dwóch kółkach. Droga wolna jeszcze z górki więc jade zamyślony. Nagle wyskoczył na jezdnię pies. Trochę spanikowałem żeby go nie walnąć więc pierwsze co przyszło mi do głowy, to by zahamować przednim hamulcem. Przeleciałem przez kierownicę i uderzyłem głową o drogę. Oczywiście bez kasku. Leżałem jakieś 2 min bo nie miałem siły się podnieść, gdy usłyszałem nadjeżdżające auto. Wyszedł z niego młody chłopak u próbował udzielić mi pomocy ale widocznie był zestresowany i to ja musiałem mówić mu co i jak. Po chwili podjechało kolejne auto. 3 facetów podbiegło do nas i uderzyli młodego chłopaka w twarz. Sądzili że on mnie potrącił ale gdy wszystko im wyjaśniłem, to grzecznie przeprosili. Teraz się zastanawiam czy jest warto pomagać innym by samemu nie oberwać. Gdy wchodziłem do karetki psa nie było.




REKLAMA

Nasz 1,5 roczny synek wprost nienawidzi


Nasz 1,5 roczny synek wprost nienawidzi mycia zębów, a że ma rano bardzo mocny sen, zazwyczaj myję mu je na śpiocha. Wczoraj po pracy byłem tak padnięty, że zasnąłem na siedząco na kanapie. Młody wdrapał się na mnie i wymył mi zęby - szkoda, że zamiast szczoteczki i pasty użył dozownika z płynem do naczyń.




REKLAMA


REKLAMA