Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Rok temu przed świętami dostałam dodatkowe pieniądze z pracy


Rok temu przed świętami dostałam dodatkowe pieniądze z pracy.

Jechałam autobusem.

Oczywiście było ciasno, jak to w te dni, gdy poczułam, że ktoś przeszukuje mi torbę.

Zaczęłam krzyczeć, że jest złodziej i że mnie okrada. Otworzyły się drzwi autobusu i popchnęłam złodzieja, a ten wyleciał.

Drzwi się zamknęły i wszyscy zaczęli mi bić brawa, dopóki się nie zorientowałam, że złodziej wyleciał razem z moimi z pieniędzmi.





REKLAMA


Jeżdżę przeciętnym samochodem, ostatnio kupiłem zgrzewkę piwa


Jeżdżę przeciętnym samochodem, ostatnio kupiłem zgrzewkę piwa i położyłem na tylnym siedzeniu.

Podjechałem na chwilę do kolegi, wracam do auta, a tam szyba wybita.

Nic nie zginęło poza PIWEM.





REKLAMA


Chciałem zrobić prezent mojej ukochanej


Chciałem zrobić prezent mojej ukochanej.

W internecie znalazłem firmę, która robi koszulki, więc wybrałem wzór z napisem I love .... (miejsce na napis).

Jako że nazywam się Alan to wpisałem treść - I Love Alan.

Nie jestem już pewien czy to ja coś przekręciłem czy osoba "produkująca" koszulkę... w każdym razie do mojej dziewczyny przyszła koszulka z napisem - "I love Anal"...





REKLAMA


Jestem członkiem grupy rekonstrukcyjnej ASG


Jestem członkiem grupy rekonstrukcyjnej ASG (air soft gun). Repliki broni, których używamy są bardzo realistyczne przez co tylko doświadczone oko spostrzeże, że to tylko atrapa... Jechaliśmy z chłopakami na miejsce "akcji"i jak zawsze wrzuciliśmy broń do bagażnika, klapnęliśmy drzwiami i jazda, dwa kilometry przed miejscem docelowym zatrzymała nas policja. Co jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, panowie policjanci postanowili sprawdzić co mam w bagażniku, kiedy usłyszałem "proszę otworzyć bagażnik"jedyna moja myśl to "o kur...." Panowie bardzo nalegali i zanim zdążyłem wytłumaczyć o co chodzi, policjanci bardzo sprawnie wyciągnęli broń, a chwilę później leżałem twarzą w błocie, przyjechało wsparcie, wszystkich nas zawinęli na komisariat a po 3 godzinach tłumaczenia, że to tylko atrapy, panowie postanowili, że nas puszczą, ale nasze repliki zostają u nich, bo muszą zostać poddane analizie...





REKLAMA