Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Podczas pobytu w szpitalu zaczęto podawać mi jedną tabletkę


Podczas pobytu w szpitalu zaczęto podawać mi jedną tabletkę około 6.00 rano.

Codziennie pielęgniarka budziła mnie przed szóstą, abym połknął tę tabletkę.

Myślałem, że godzina podania ma znaczenie.

Podczas wypisywania ze szpitala lekarz prowadzący poinformował mnie, że lek ten należy przyjmować na czczo, około 20-30 minut przed śniadaniem.

Śniadanie w szpitalu było podawane o 9.00.





REKLAMA


Moja nadwaga zawsze była źródłem moich kompleksów, więc kiedy


Moja nadwaga zawsze była źródłem moich kompleksów, więc kiedy w końcu po wielu wyrzeczeniach schudłam, nabrałam pewności siebie i znalazłam sobie lepszą pracę.

Byłam dziś na pierwszej rozmowie z moim nowym szefem.

Posadził mnie na krzesełku, które po kilku minutach spektakularnie się pode mną załamało.

Szef zachował kamienną twarz i nie roześmiał się, próbował mnie pocieszyć, że krzesło już wcześniej było zepsute i powinien mi dać inne.

Moje wszystkie kompleksy wróciły w mgnieniu oka i teraz boję się iść w poniedziałek do pracy.





REKLAMA


Ostatnio wyszłam na dwór z przyjaciółmi


Ostatnio wyszłam na dwór z przyjaciółmi.

Było dużo śniegu, więc zaczęliśmy różne zabawy, typu śnieżna bitwa, lub bałwan.

Mnie zaciekawiła bardzo dużo zaspa.

Rozpędziłam się, i skoczyłam na nią całym ciałem.

Pech chciał, że to były różne metalowe, i ostre rzeczy, zasypane śniegiem.

Rozcięta głowa, wraz z rękoma, oraz kilka mniejszych obrażeń...





REKLAMA


To było już dość dawno temu, wyjechałam na delegację, a mąż


To było już dość dawno temu, wyjechałam na delegację, a mąż został sam.

Niestety sam nic nie ugotuje a, że delegacja wypadła nagle nie zdążyłam mu nic ugotować, moja mama powiedziała ,że przyniesie mu jego ulubione danie w słoikach, które sama przygotuje. Zadowolona pojechałam.

Wracam za 3 dni a w domu totalny syf - wszędzie opakowania po pizzy.

Gdy się spytałam czemu nie jadł jedzenia od mojej matki tylko zamawiał pizze odpowiedział, że słoików nie da się odkręcić.

Po rozmowie z matką okazało się, że szczelnie zamknęła słoik i PODKLEIŁA go kropelką, żeby mój mąż się nie dostał się do jedzenia.





REKLAMA