Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Pod koniec pierwszego tygodnia w nowej


Pod koniec pierwszego tygodnia w nowej pracy zostałem jako ostatni w biurze. Zgodnie z procedurą upewniłem się, że faktycznie jestem ostatni, włączyłem alarm i zamknąłem drzwi wejściowe.

Godzinę później dostałem telefon od wkurzonego szefa, bo włączył alarm wychodząc kibelka i na interwencję przyjechało pół pobliskiego komisariatu. A tak się starałem żeby zrobić dobre wrażenie na początku...





REKLAMA


Pracuję w kwiaciarni na galerii w


Pracuję w kwiaciarni na galerii w supermarkecie. Postanowiłam wyskoczyć po coś do jedzenia i nie ściągnęłam na tę chwilę fartucha firmowego (nigdy tego nie robię).

Przechodziłam właśnie koło działu ze słodyczami, gdy zostałam napadnięta przez jakąś babcię. Kobieta wyskoczyła do mnie z pretensjami, że od 10 minut stoi czekając aż ktoś jej zważy cukierki na wagę. Gdy próbowałam jej wyjaśnić, że ja tu nie pracuję i też jestem na zakupach, to zaczęła się jeszcze bardziej drzeć. Zrobiło się małe zbiegowisko i przyszli też pracownicy sklepu, których babcia zaczęła wypytywać, komu może złożyć na mnie skargę.

Jej mina na stwierdzenie, że ja pracownikiem sklepu nie jestem, bezcenna.





REKLAMA



REKLAMA