Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


W biurze zepsuł się ekspres do kawy. Ja wypijam


W biurze zepsuł się ekspres do kawy. Ja wypijam parę kaw dziennie inaczej słabo funkcjonuję, a serwis wyznaczył nam wizytę serwisanta na dwa tygodnie później.

Ekspres wyświetlał komunikat o problemie z podajnikiem ziaren. Poszperałem w necie o naszym modelu i przeczytałem, że czasem coś tam wpadnie i można to łatwo samemu wyczyścić. Postanowiłem to sprawdzić. To był błąd. Olbrzymi błąd!

Podajnik faktycznie był zablokowany czymś co wyglądało jak resztki karaluchów. Na myśl o wszystkich kawach, które wypiłem z domieszką karaluchów puściłem pawia.





REKLAMA


Mój brat długo czekał z oświadczynami, ale


Mój brat długo czekał z oświadczynami, ale stwierdził, że nie chce czekać do końca izolacji i zrobi to teraz. Konsultował to ze mną i wydawało mi się to świetnym pomysłem. Śmialiśmy się, że to takie romantyczne - prawdziwa miłość w trakcie zarazy.

Jego ukochana chyba jest innego zdania bo zamiast się ucieszyć, albo mu chociaż odpowiedzieć zalała się łzami i krzycząc "To takie niesprawiedliwe!"zamknęła się w łazience.





REKLAMA


Moja "kochana"mama wparowała nam do domu kompletnie


Moja "kochana"mama wparowała nam do domu kompletnie bez zapowiedzi, tłumacząc się, że była w okolicy i na pewno byśmy się gniewali, gdyby nie wpadła na kawkę.

Po czym siedziała 3 godziny, w trakcie których wypytywała mnie i żonę, dlaczego po 6 miesiącach od ślubu nie jest ona w ciąży, po czym skwitowała, że jeśli chcemy mieć dziecko, to moja żona nawet do sypialni powinna się zacząć malować, bo inaczej to ona tego nie widzi.





REKLAMA


W zeszłym roku moja dobra koleżanka, która bardzo


W zeszłym roku moja dobra koleżanka, która bardzo mocno ulega wpływom i "modom"uznała, że skoro wszyscy jeżdżą do Meksyku to musi być tam fantastycznie i ona też musi tam pojechać, bo jej instagram bez zdjęcia z Meksyku jest nic nie warty.

Z racji takiej, że na brak funduszy nie narzeka, niewiele myśląc kupiła bilety. Zdziwiona jej nagłą decyzją, zapytałam, jak sobie wyobraża tam pobyt, skoro nie zna kompletnie języka, na co ona odpowiedziała, że będzie czytać z ruchu warg. Wróciła zniesmaczona, że "nie szło się tam z nikim normalnie dogadać"...





REKLAMA



REKLAMA