Impreza, domówka, 3 piętro, środek zimy

Impreza, domówka, 3 piętro, środek zimy. Po powrocie ze stacji benzynowej, widzę moją dziewczynę obściskująca jakiegoś kolesia.
Na pytanie kim jest parsknęli śmiechem (podobno zazdrość kipiała ze mnie).
Niewiele myśląc sprzedałem kolesiowi strzała.
Został wyprowadzony na balkon - bez otwierania drzwi - na zasadzie bania pierwsza.
Na balkonie dostało się biedakowi jeszcze raz i przeleciał przez barierkę.
Jego szczęście, że dużo śniegu było i krzaki zamortyzowały upadek.
Okazało się, że był to jej brat, którego nie znalem bo przebywał za granica i właśnie wrócił do kraju.
Związek skończył się po 6 miesiącach.
