W zatłoczonej galerii handlowej, w szale zakupów świątecznych

W zatłoczonej galerii handlowej, w szale zakupów świątecznych uciekł nam 3-letni synek.
Przerażeni zaczęliśmy go szukać i na szczęście szybko go znaleźliśmy na barana u jakiegoś chłopaka grubo przekraczającego 2 metry wzrostu, krzyczącego:
"znalazłem dziecko!".
Synkowi tak się spodobała ta mała przygoda, że ucieka nam teraz w każdej możliwej sytuacji.
