Jechałam na rozmowę o pracę. W autobusie usiadł koło mnie dziwny - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Jechałam na rozmowę o pracę. W autobusie usiadł koło mnie dziwny

Jechałam na rozmowę o pracę.

W autobusie usiadł koło mnie dziwny koleś, ale nic sobie z tego nie zrobiłam.

Jak biegłam na tramwaj i zobaczyłam, że biegnie koło mnie to pomyślałam sobie, że to dziwny zbieg okoliczności.

Kiedy wsiadł do tego samego tramwaju, wysiadł na tym samym przystanku i ruszył w tym samym kierunku co ja, uśmiechając się przy tym do mnie to nie wytrzymałam i kazałam mu się odpi*rdolić ode mnie.

Faceta wmurowało, ale zatrzymaj się i dał mi odejść w spokoju.

Spróbujcie tylko zgadnąć kto przeprowadzał ze mną rozmowę?




REKLAMA


Przyprowadziłem dziewczynę pierwszy raz do domu

Przyprowadziłem dziewczynę pierwszy raz do domu.

Mój brat, zawodowy kucharz przygotował azjatyckie jedzenie - palce lizać.

Gorzej, że później do akcji wkroczył mój drugi brat, z bardzo specyficznym poczuciem humoru - wziął się za mycie i głośno marudził, że jak zwykle nie da się domyć patelni.

Poszedł do toalety i przyniósł szczotkę do sedesu i nią zaczął zawzięcie szorować patelnię.

To była nowa jeszcze nie użyta szczotka, ale dziewczyna nie mogła o tym wiedzieć.

Na ten widok zwymiotowała i nie odzywa się do mnie po dziś dzień.





REKLAMA


Byłem świadkiem jak obok mnie w restauracji siada kobieta ze

Byłem świadkiem jak obok mnie w restauracji siada kobieta ze swoim wnuczkiem.

Zanim zaczynają jeść babcia pyta chłopca czy umył porządnie ręce, na co on odpowiada twierdząco.

Babcia bierze jego ręce i obwąchuje po czy odpycha je z obrzydzeniem i mówi, że jakim cudem w takim razie tak capią.

Chłopak niezrażony mówi, że to przecież normalne.

Kobieta dopytuje jak mogą tak śmierdzieć skoro je mył.

Malec rezolutnie tłumaczy, że umył bardzo dokładnie, ale później równie dokładnie grzebał sobie w tyłku.

Zakrztusiłem się jedzeniem...





REKLAMA


Jestem kierowcÄ… karawanu pogrzebowego

Jestem kierowcÄ… karawanu pogrzebowego.

Tuż obok mnie mieszka mój brat - taksówkarz.

W zeszłym tygodniu bardzo rozbolał go brzuch, a już miał umówionego klienta.

Poprosił mnie żebym go zastąpił, bo akurat miałem wolne.

Wyobraźcie sobie moją panikę kiedy klient w trakcie jazdy złapał mnie za ramię i o coś mnie zapytał.





REKLAMA


Pracuję z koleżanką w markecie. Dajmy jej na imię Asia

Pracuję z koleżanką w markecie.

Dajmy jej na imiÄ™ Asia.

Przy wykładaniu towaru przyszedł do nas klient i pyta się o małe, okrągłe baterie do zegarka.

Pamiętałam, że mieliśmy takie na stanie firmy Duracell, ale zanim odpowiedziałam, zrobiła to koleżanka.

Asia: A tak były takie, Durexy, prawda?
Klient: ...bardzo bezpieczne baterie.

Oboje wybuchnęliśmy śmiechem, a koleżanka od razu zrobiła się czerwona, szybko rozumiejąc, że pomyliła Duracell z Durexem.





REKLAMA