Jechałam na rozmowę o pracę. W autobusie usiadł koło mnie dziwny

Jechałam na rozmowę o pracę.
W autobusie usiadł koło mnie dziwny koleś, ale nic sobie z tego nie zrobiłam.
Jak biegłam na tramwaj i zobaczyłam, że biegnie koło mnie to pomyślałam sobie, że to dziwny zbieg okoliczności.
Kiedy wsiadł do tego samego tramwaju, wysiadł na tym samym przystanku i ruszył w tym samym kierunku co ja, uśmiechając się przy tym do mnie to nie wytrzymałam i kazałam mu się odpi*rdolić ode mnie.
Faceta wmurowało, ale zatrzymaj się i dał mi odejść w spokoju.
Spróbujcie tylko zgadnąć kto przeprowadzał ze mną rozmowę?
