Chciałam czegoś poszukać w necie i pożyczyłam na moment laptopa

Chciałam czegoś poszukać w necie i pożyczyłam na moment laptopa męża.
Zaczęłam wpisywać zapytanie, a przeglądarka wyświetliła mi ostatnie wyszukiwania, z których większość dotyczyła formalności rozwodowych.
Zszokowana zapytałam męża, co to ma znaczyć, a on tylko wzruszył ramionami i powiedział, że chyba nie powiem, że nigdy mi to nie przeszło przez myśl.
No nie, przez te 4 miesiące od kiedy jesteśmy małżeństwem jakoś nie przyszło mi do głowy żeby interesować się rozwodem.
