Dwa lata temu kupiłam sobie sprzęt służący mi do pracy

Dwa lata temu kupiłam sobie sprzęt służący mi do pracy. Kosztował kilkanaście tysięcy, był to wtedy najnowszy model na rynku. Niestety ostatnio zepsuł się jeden element, bez którego sprzęt jest już praktycznie bezużyteczny. Nie mogę nigdzie znaleźć tego elementu ani zamiennika. Pisałam do producenta. Okazuje się, że nie produkują już tego elementu ani żadnego innego do tego modelu, bo mają nowszy model, a ten z nowego modelu nie jest kompatybilny ze starym. Przeszukałam cały internet, polski i zagraniczny za nowym lub używanym elementem. Nigdzie go nie ma. Szukałam kogoś, kto byłby w stanie go naprawić, wszyscy rozkładają ręce, twierdzą, że naprawa nie jest możliwa, bo nie ma dostępnych części wymiennych. Czyli podsumowując, sprzęt warty kilkanaście tysi muszę wywalić lub odsprzedać za bezcen i kupić nowy, ryzykując, że ponownie się coś zepsuje i nie będzie możliwości wymiany. Tymczasem nie mam na czym pracować. Z tego co czytałam, nie jestem pierwszą osobą, która ma taki problem i nie jest to jedyna firma, która stosuje takie praktyki.
