Synek był chory i zawieźliśmy go do dziadków

Synek był chory i zawieźliśmy go do dziadków.
Po pracy pojechałem go odebrać, a on zajadał sobie w najlepsze wafla ryżowego.
Ucieszyłem się bardzo, że wrócił mu apetyt.
Chwilę później zorientowałem się, że to styropian, a on zjadł go już spory kawał.
