Moja mała siostrzyczka była chora, więc żeby trochę ją podnieść

Moja mała siostrzyczka była chora, więc żeby trochę ją podnieść na duchu bawiłem się z nią w księżniczki.
Pomalowała mi twarz i nałożyła plastikową koronę i urządziliśmy sobie przyjęcie.
10 minut później mama poprosiła mnie o wyrzucenie śmieci i kupno jajek w Żabce.
Po moim powrocie obie z siostrą tarzały się po podłodze ze śmiechu bo kompletnie zapomniałem o makijażu i przebraniu.
Do dzisiaj ekspedientki witają mnie z wielkim uśmiechem.
