Ukochany wyjechał na 3-miesięczny kontrakt zagraniczny

Ukochany wyjechał na 3-miesięczny kontrakt zagraniczny.
Siostra, która nigdy go nie lubiła poradziła mi żebym nie dzwoniła do niego to sama się przekonam, że on się sam z siebie nie odezwie.
Nawrzucałam jej od zazdrosnych idiotek, ale postanowiłam poddać go tej próbie.
Nie pisał i nie dzwonił przez pierwsze 3 tygodnie, po których zadzwonił jedynie żeby zapytać czy może uprać spodnie razem z koszulką.
Jak tylko poinstruowałam go jak prać to rzucił "Dzięki. No to cześć" i się rozłączył.
Chyba wychodzi na to, że to jednak ja jestem idiotką, a siostra lepiej się zna na ludziach.
