Niewidomy pan w autobusie poprosił mnie o znalezienie wolnego

Niewidomy pan w autobusie poprosił mnie o znalezienie wolnego miejsca.
Pomogłam mu i wdałam się z nim w rozmowę.
Powiedział mi, że oceniając po moim pięknym głosie muszę być śliczna.
Facet siedzący obok aż się odwrócił spojrzał na mnie i rzucił:
"Niech się pan cieszy, że pan nie widzi, bo by się pan mocno rozczarował".
