Zgubiłem się w trakcie delegacji w Barcelonie

Zgubiłem się w trakcie delegacji w Barcelonie.
Był późny wieczór, komórkę miałem rozładowaną, a nikt z napotkanych przechodniów nie potrafił mi pomóc.
Wziąłem więc taksówkę.
Facet zrobił dwa skręty, przejechał jakieś 200 metrów i skasował mnie 20 euro.
