Oświadczyłem się ukochanej. Nie tylko nie ich nie przyjęła

Oświadczyłem się ukochanej.
Nie tylko nie ich nie przyjęła, ale jeszcze mnie rzuciła.
Wszystko przez to, że oświadczyny nie były takie jak sobie wymarzyła, a jej zdaniem wielokrotnie, delikatnie mi sugerowała jak to powinno wyglądać.
Ostatecznie dobrze się chyba stało bo nic dobrego z małżeństwa z taką osobą by nie wyszło.
