Szef często mnie odwozi po pracy do domu, bo akurat mu po drodze

Szef często mnie odwozi po pracy do domu, bo akurat mu po drodze, ale tym razem czuł się bardzo słabo i poprosił żebym to ja go odwiozła do domu jego autem.
Oczywiście pech chciał, że mój (ex)facet wybrał sobie ten dzień, moment i miejsce, żeby obściskiwać się z jakąś lafiryndą na mieście.
W pierwszej chwili nie byłam w stanie uwierzyć, że to faktycznie on i tak się zagapiłam, że wjechałam w auto przed nami.
