4-letnia wnuczka wzięła mnie totalnie z zaskoczenia

4-letnia wnuczka wzięła mnie totalnie z zaskoczenia i zapytała skąd się biorą dzieci.
Powiedziałam, że z miłości między mamą i tatą, ale jej to nie wystarczyło i drążyła dalej.
W końcu wymyśliłam, że tatuś daje mamusi nasionka i później z jednego z nich rośnie u mamy w brzuszku dzidzia.
Byłam dumna ze swojej kreatywności, ale wnuczka zareagowała na to tak rozdzierającym płaczem, że długo nie mogłam jej uspokoić ani dowiedzieć się czemu tak rozpacza.
Gdybym tylko wiedziała, że dzień wcześniej jej tata karmił ją nasionami słonecznika.
Ona płakała bo bała się, że jej urośnie dzidziuś w brzuchu.
