Ok. rok temu rozstałam się z facetem po prawie 10 latach

Ok. rok temu rozstałam się z facetem po prawie 10 latach.
Od dłuższego czasu niedogadywaliśmy się, traktował mnie bardziej jak koleżankę niż swoją dziewczynę, brakowało mi jego czułości itp.
Ot, rutyna w zwiÄ…zku i tyle.
Gdy przestałam płakać i rozpamiętywać, założyłam konto w serwisie umożliwiającym poznanie nowych ludzi.
Dość długo wymieniałam maile i smsy z facetem, który mnie oczarował, był strasznie czuły, delikatny, nie naciskał na spotkanie, nie prosił o zdjęcie bo "nie kieruje się wyglądem".
Po 3 miesiącach postanowiliśmy się spotkać.
Tak, to był mój były.
Dzisiaj, po trzech latach związku, moja dziewczyna powiedziała

Dzisiaj, po trzech latach związku, moja dziewczyna powiedziała mi, że mnie rzuca, bo nie zarabiam wystarczająco dużo pieniędzy i ciągle gram na konsoli.
Ostatnio dostałem w pracy podwyżkę.
Jaka to praca? Testowanie gier wideo.
PochodzÄ™ z "porzÄ…dnej"rodziny, gdzie nikt nie pali papiero

Pochodzę z "porządnej"rodziny, gdzie nikt nie pali papierosów i nie zażywa w dużych ilościach alkoholu. Pewnego dnia wracam sobie kulturalnie ze szkoły, otwieram drzwi do domu, a tam moja mama w krzyk. "Co ty sobie wyobrażasz, nie tak cię uczyliśmy". Po dłuższej kłótni dowiedziałem się, że moja sąsiadka widziała mnie palącego papierosy. Oczywiście niczego takiego nie było. Próbowałem wyjaśnić rodzicom, że to pomyłka, ale na nic wyjaśnienia skoro owa sąsiadka mnie widziała. Skończyło się na karze 3 tygodni pozbawienia mnie komputera oraz wychodzenia z domu (oczywiście z wyjątkiem szkoły), nie wspomnę już o obrażeniu na mnie całej rodziny. Po 2 tygodniach kary i ciągłych próbach namówienia rodziców, aby porozmawiać jeszcze raz z sąsiadką, tym razem przy mnie, udało się ustalić, że sąsiadka chciała się jakoś zemścić na mnie za to, że podkradałem jaj gruszki w dzieciństwie.
Na dzisiejszy dzień czekałam z niecierpliwością dokładnie pół

Na dzisiejszy dzień czekałam z niecierpliwością dokładnie pół roku, ponieważ miała się odbyć sprawa sądowa z mojego powództwa przeciw byłemu pracodawcy, który jest mi winien niezłą sumkę pieniędzy, na godz 10:00. Żeby się nie spóźnić w sądzie byłam już o godz 9, znalazłam salę na którą mnie pokierowali pracownicy sądu i tak oto w wielkim stresie czekam sobie ponad godzinkę. kiedy wybiła godz 10:10 zorientowałam się, że jestem w niewłaściwym miejscu, bo pod daną mi salą rozpoczyna się właśnie inna rozprawa, zupełnie nie podobna do mojej. Najszybciej jak tylko się dało uzyskałam prawdziwą informację (już od innego pracownika), że moja rozprawa została przeniesiona na inną salę. Zanim dotarłam pod właściwą salę, sędzia zdążył już zakończyć rozprawę, z powodu nieobecności powoda (czyli mojej) i odroczyć ją na inny termin - marzec 2012. Czeka mnie kolejne pół roku niepewności.
