Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Mój mąż jest typowym psiarzem, a ja wolę


Mój mąż jest typowym psiarzem, a ja wolę koty, więc mamy w domu i psa i kota. Dogadują się naprawdę świetnie, na tyle dobrze, że latem kot nauczył psa otwierać lodówkę. Kot wygrzebywał mu za to przysmaki ze środka, a sam kładł się w otwartej lodówce żeby uciec od upałów.




REKLAMA

Po drodze do pracy złapałam gumę. Bardzo


Po drodze do pracy złapałam gumę. Bardzo mi się spieszyło, więc zostawiłam je na parkingu i pojechałam Uberem. Po pracy pojechałam z mężem zabrać je do wulkanizacji, ale nigdzie go nie było. Mąż pozwolił mi panikować, że ktoś je ukradł przez całe 10 minut zanim ze śmiechem przyznał, że w ciągu dnia razem z bratem zmienili koło na dojazdowe i zabrali je do wulkanizacji.




REKLAMA


REKLAMA