Od dwóch miesięcy umawiałam się z moją długoletnią miłością

Od dwóch miesięcy umawiałam się z moją długoletnią miłością. Zaskoczyło mnie to, nie sądziłam że miałabym u niego szanse - od lat mam patologiczny problem z zaufaniem i wiarą w siebie. Po serii czułych (!) randek na które mnie zabierał, miesiącu intensywnego bycia razem i ostrych reprymendach przyjaciółek, postanowiłam wreszcie odpuścić sobie destruktywne myślenie i uwierzyć, że i do mnie uśmiechnęło się w życiu szczęście. Pół dnia szykowałam się na spotkanie, na którym dowiedziałam się, że nigdy mu się nie podobałam i zawsze traktował mnie tylko jak koleżankę. Zapytany, dlaczego był ze mną i udawał zakochanego - odpowiedział "byłaś taka szczęśliwa, że nie miałem serca uświadomić Ci prawdy."
