Ostatnio przechodziłem obok dwóch całkiem fajnych dziewczyn - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Ostatnio przechodziłem obok dwóch całkiem fajnych dziewczyn

Ostatnio przechodziłem obok dwóch całkiem fajnych dziewczyn. Jedna mówi do drugiej:

"Patrz jakie ciacho idzie".

Już chciałem do nich zagadać, kiedy druga wypaliła:

"Taaa, chyba placek"...




REKLAMA


Znajomej brat miał bardzo skąpą ciotkę. Jako, że jej zmarły mąż

Znajomej brat miał bardzo skąpą ciotkę.

Jako, że jej zmarły mąż był jego chrzestnym, co roku przywoziła mu na urodziny prezent - przez 16 lat dostawał na każde urodziny parę skarpet, natomiast na 17 i 18 zaszalała - dostał piżamę, ale nie dość, że była po zmarłym wuju, to jeszcze dostał ją na raty - na 17tkę bluzkę, na 18tkę spodnie.





REKLAMA


Ostatnio przechodziłem obok dwóch całkiem fajnych dziewczyn

Ostatnio przechodziłem obok dwóch całkiem fajnych dziewczyn. Jedna mówi do drugiej:

"Patrz jakie ciacho idzie".

Już chciałem do nich zagadać, kiedy druga wypaliła:

"Taaa, chyba placek"...





REKLAMA


Zawsze brałam ulotki od biednych, dorabiających studentów

Zawsze brałam ulotki od biednych, dorabiających studentów.

W końcu co mi zależy...

W ostatni weekend na zakupach, kiedy zebrałam już spory stosik, w moim kierunku niepozorny chłopak kieruje kolejną.

Wyciągam rękę, żeby ją wziąć, ulotka dostaje się między moje palce a chłopak nagle, nie wiadomo czemu, wykonuje dziwny ruch ręką w dół.

Ulotka rozcięła mi boleśnie i głęboko skórę między palcami.

Założyli mi jeden szew.

Pozdrawiam wszystkich ulotkarzy, od których nigdy już nie wezmę żadnej ulotki.





REKLAMA


Od dwóch miesięcy umawiałam się z moją długoletnią miłością

Od dwóch miesięcy umawiałam się z moją długoletnią miłością. Zaskoczyło mnie to, nie sądziłam że miałabym u niego szanse - od lat mam patologiczny problem z zaufaniem i wiarą w siebie. Po serii czułych (!) randek na które mnie zabierał, miesiącu intensywnego bycia razem i ostrych reprymendach przyjaciółek, postanowiłam wreszcie odpuścić sobie destruktywne myślenie i uwierzyć, że i do mnie uśmiechnęło się w życiu szczęście. Pół dnia szykowałam się na spotkanie, na którym dowiedziałam się, że nigdy mu się nie podobałam i zawsze traktował mnie tylko jak koleżankę. Zapytany, dlaczego był ze mną i udawał zakochanego - odpowiedział "byłaś taka szczęśliwa, że nie miałem serca uświadomić Ci prawdy."





REKLAMA