Idę przez park do domu ze szkoły naglę podbiega jakiś koleś

Idę przez park do domu ze szkoły naglę podbiega jakiś koleś uderza mnie z całej siły w twarz.
Upadłem na ziemie z zakrwawionym nosem nie wiedząc co się dzieje.
Napastnik krzyczał "jeszcze raz się do niej odezwij to cie zaje**e"czy coś w tym stylu.
W tym momencie podbiega jakaś barbie i mówi "Misiek to nie ten."
