Pierwsza ranka z facetem, który strasznie o nią zabiegał

Pierwsza ranka z facetem, który strasznie o nią zabiegał.
Spotkaliśmy się w fajnej knajpce, co zrobiło na mnie dobre wrażenie.
Znacznie gorzej było później kiedy wyciągnął telefon i zapytał czy może sprawdzić jakie w okolicy są Pokemony.
Przez następne parę minut podekscytowany gapił się w telefon, a przez resztę posiłku rozpływał się nad niesamowitością gry i całej powiązanej społeczności.
Właściwie to nie dało się z nim gadać o niczym innym.
Na koniec uznał zachwycony, że to była fantastyczna randka i był bardzo, ale to bardzo zdziwiony, że ja nie podzielam jego zdania i nie chcę się z nim więcej umawiać.
