Dorabiałem sobie kiedyś jako ochroniarz w sklepie

Dorabiałem sobie kiedyś jako ochroniarz w sklepie.
Plagą były drobne kradzieże, a monitoring nie był wtedy taki powszechny jak dzisiaj.
Pewnego dnia młody chłopak nagle rzucił się do wyjścia, a ja byłem przekonany, że kradnie na bezczela.
Zagrodziłem mu drogę, a on zwymiotował prosto na mnie.
Chłopak wcale nie był złodziejem - po prostu źle się poczuł.
