Mój mąż poradził sobie wyjątkowo dobrze ze śmiercią swojego ojca

Mój mąż poradził sobie wyjątkowo dobrze ze śmiercią swojego ojca.
Stwierdził, że szykował się na to już od dawna, bo ojciec długo i przewlekle chorował.
Nie potrafił równie racjonalnie podejść do sprzedaży swojego ukochanego motoru.
I tak na nim bardzo rzadko jeździł, a my mieliśmy problemy finansowe.
Już od 5 miesięcy jest w "żałobie"po nim.
