Parę dni po tym jak wprowadziłam się do faceta, wrócił do domu - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Parę dni po tym jak wprowadziłam się do faceta, wrócił do domu

Parę dni po tym jak wprowadziłam się do faceta, wrócił do domu zalany po imprezie firmowej.

Normalna sprawa, ale problem w tym, że nie wrócił sam.

Przyprowadził ze sobą koleżankę z biura, bo tak miał w czubie, że zapomniał, że już nie mieszka sam.

Następnego dnia już mnie nie było.




REKLAMA


Bardzo zasmakowała mi herbata u dziadka

Bardzo zasmakowała mi herbata u dziadka.

Wzięłam sobie parę opakowań, ale w domu smakowała kompletnie inaczej.

Ostatecznie doszłam do tego czemu u dziadka ma taki specyficzny posmak, a u mnie smakuje jak zwykła herbata.

Jego czajnik nie był myty od śmierci babci i miał dno pokryte grubą warstwą zdechłych mrówek.





REKLAMA


Siostra od dawna wierciła mi w brzuchu, żebym poszła na randkę

Siostra od dawna wierciła mi w brzuchu, żebym poszła na randkę z jej znajomym z pracy.

Pokazała mi parę zdjęć, na których był zabójczo przystojny, a do tego zachwalała w nieskończoność jaki to on nie jest super pod każdym względem.

W końcu dałam się namówić i się z nim umówiłam.

Mogę jedynie powiedzieć, że jest bardzo podobny do swojego ojca.

Wiem bo przyprowadził go jako przyzwoitkę.





REKLAMA


Chciałam wywołać kilka zdjęć. Wybrałam się więc z moim synkiem

Chciałam wywołać kilka zdjęć. Wybrałam się więc z moim synkiem do pobliskiej drogerii, w której znajduje się automat. Urządzenie stało na końcu sklepu, więc zaraz po wejściu zapytałam czy jest sprawne, ponieważ dość często były z nim problemy, a nie chciałam się daremnie przeciskać wózkiem z dzieckiem. Akurat działał, więc spokojnie ruszyłam w jego kierunku. Młoda kobieta, która słyszała moja rozmowę z kasjerka, postanowiła mnie uprzedzić i po drodze potrącając wózek, rzuciła się pędem do automatu. Była pierwsza, więc spokojnie czekałam. Młody zniecierpliwiony zbyt długim postojem zaczynał marudzić, co panienka kwitowała niezadowoloną mina i kreceniem głowy, jednocześnie powolotku przeglądając pliki w telefonie i wybierając zdjęcia. Po około 20 minutach poddałam się i wyszłam.





REKLAMA


Od jakiegoś czasu flirtuję z koleżanką z pracy

Od jakiegoś czasu flirtuję z koleżanką z pracy.

W zeszłym tygodniu zabrała mnie nad jezioro ze swoimi znajomymi.

Pierwszy raz ją zobaczyłem w stroju kąpielowym i muszę przyznać, że byłem pod olbrzymim wrażeniem.

Dziewczyna naprawdę ma wysportowane ciało.

Ma również nieogolone pachy i bardziej owłosione plecy niż ja.

Jej wybór, brawo za odwagę i samoakceptację.

Ja natomiast mam z tym olbrzymi problem i aż mnie wzdryga na same wspomnienie.

Obawiam się, że z podrywu będą nici.





REKLAMA