Mojemu szefowi tak śmierdzi z gęby, że nie da się z facetem

Mojemu szefowi tak śmierdzi z gęby, że nie da się z facetem przebywać w jednym pomieszczeniu.
Facet nie jest z tych sympatycznych, więc nikt nie ma odwagi mu tego powiedzieć.
Niedawno przeprowadził się niedaleko mnie i często oferuje mi podwózkę, a mi już się kończą sensowne wymówki.
Staram siÄ™ o awans, ale o ile przebywanie z nim w jednym pomieszczeniu jest nieprzyjemne o tyle jada w nagrzanym aucie z nim obok jest istnÄ… katorgÄ….
Zagryzam zęby i całą drogę myślę tylko o awanse... i o tym żeby nie zwymiotować.
