Po kolejnej randce ze świetną dziewczyną odwiozłem ją do domu

Po kolejnej randce ze świetną dziewczyną odwiozłem ją do domu.
Chciałem sobie u niej dodatkowo zaplusować, ale średnio to wyszło to się zagadaliśmy i na autopilocie pojechałem pod dom mojej byłej.
Na domiar złego nie potrafiłem wymyślić na poczekaniu wiarygodnej wymówki i się przyznałem.
Laska się zirytowała i uznała, że to musi oznaczać, że wcale się jeszcze nie pozbierałem po poprzednim związku.
