Od długiego czasu próbuję schudnąć bo mam trochę za dużą wagę

Od długiego czasu próbuję schudnąć bo mam trochę za dużą wagę. Niestety to co schudnę w ciągu 3 tygodni, nadrabiam w tydzień przed okresem. Jak? Ano tak że na tydzień przed mam wzmożony apetyt, do tego stopnia że jak sobie nie zjem słodyczy to aż się trzęsę i na wszystkich wokół się drę. Jak już dostanę okres, to słodycze mogą dla mnie nie istnieć, bez problemu utrzymuję dietę i znowu chudnę ze 3 kg i potem znów to nadrabiam w tydzień. Miałam przepisane tabletki antykoncepcyjne żeby zmniejszyć wahania hormonów, ale zamiast pomóc, to jeszcze pogorszyły sprawę i żarłam jeszcze więcej. Próbowałam też różnych tabletek bez recepty na zmniejszenie apetytu, ale to nie działa. Czuję że hormony mną rządzą, na tydzień przed okresem nie umiem się opanować, do tego czuje się okropnie, chce mi się spać, jestem rozdrażniona, nie umiem się na niczym skupić, a byle co wyprowadza mnie z równowagi tak że wszyscy wokół mają mnie w tym czasie dość. Jak nie mam słodyczy to najem się byle czego byle tylko zaspokoić apetyt i szybko wracam do poprzedniej wagi przez pochłanianie 3 razy więcej kalorii niż wynosi moje zapotrzebowanie. Nienawidzę siebie.
