O piątej nad ranem usłyszałam jęki matki dochodzące z sypialni

O piątej nad ranem usłyszałam jęki matki dochodzące z sypialni.
Zdegustowana założyłam słuchawki i poszłam spać dalej. 20 minut później obudziła mnie karetka pogotowia.
Zapomniałam, że ojciec wyjechał, natomiast jęki które wzięłam za okrzyki rozkoszy to była walka mojej mamy o oddech - dostała bardzo ostrego ataku astmy.
Nie jestem w stanie opisać jak wielkie mam teraz wyrzuty sumienia.
