Sekunda nieuwagi mamy i mały chłopiec wbiegł na skrzyżowanie na

Sekunda nieuwagi mamy i mały chłopiec wbiegł na skrzyżowanie na czerwonym, a mama za nim.
Potknęła się i rozłożyła na środku drogi.
Całe szczęście, że skrzyżowanie, boczne z małym ruchem bo strach pomyśleć co mogłoby się wydarzyć na większym.
Chłopiec z rykiem wrócił do mamy akurat jak nadjeżdżały dwa auta.
Bez zwalniania po prostu ich objechały, a jeden kierowca nawet trąbnął.
Nikt się nie zatrzymał żeby zapytać czy wszystko w porządku.
