Szedłem na basen z paczką kumpli. Mama zrobiła mi przy nich - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Szedłem na basen z paczką kumpli. Mama zrobiła mi przy nich

Szedłem na basen z paczką kumpli.

Mama zrobiła mi przy nich pogadankę, że nie wolno mi pływać tam gdzie nie sięgam do dna, o ile w pobliżu nie ma nikogo dorosłego.

Mam 20 lat, pływam naprawdę dobrze, a to jest objaw jej skrajnej nadopiekuńczości.

Matka nie potrafi zrozumieć czemu moim największym marzeniem jest wyprowadzka od nich - przecież tak mi u nich dobrze i wygodnie.




REKLAMA


Na pierwszym roku studiów tak zakuwałam przed pierwszą sesją, że

Na pierwszym roku studiów tak zakuwałam przed pierwszą sesją, że prawie wcale nie spałam.

Pochodzę z małej wsi, chodziłam do szkoły w niewielkim miasteczku i miałam olbrzymie braki w wiedzy.

Po zaliczeniu ostatniego egzaminu poszłam z kumpelami do wesołego miasteczka świętować sukces.

Dopiero wówczas, po tym jak stres odpuścił, poczułam olbrzymie zmęczenie i przysnęłam na takim wielkim wahadle.

Ocknęłam się do góry nogami, zdezorientowana i przerażona.

Posikałam się.





REKLAMA


Mój chłopak z czasów szkoły średniej nażarł się brokatu bo

Mój chłopak z czasów szkoły średniej nażarł się brokatu bo chciał żeby jego nasienie było kolorowe.

Chyba niezbyt uważał na biologi.





REKLAMA


Szedłem na basen z paczką kumpli. Mama zrobiła mi przy nich

Szedłem na basen z paczką kumpli.

Mama zrobiła mi przy nich pogadankę, że nie wolno mi pływać tam gdzie nie sięgam do dna, o ile w pobliżu nie ma nikogo dorosłego.

Mam 20 lat, pływam naprawdę dobrze, a to jest objaw jej skrajnej nadopiekuńczości.

Matka nie potrafi zrozumieć czemu moim największym marzeniem jest wyprowadzka od nich - przecież tak mi u nich dobrze i wygodnie.





REKLAMA


Sekunda nieuwagi mamy i mały chłopiec wbiegł na skrzyżowanie na

Sekunda nieuwagi mamy i mały chłopiec wbiegł na skrzyżowanie na czerwonym, a mama za nim.

Potknęła się i rozłożyła na środku drogi.

Całe szczęście, że skrzyżowanie, boczne z małym ruchem bo strach pomyśleć co mogłoby się wydarzyć na większym.

Chłopiec z rykiem wrócił do mamy akurat jak nadjeżdżały dwa auta.

Bez zwalniania po prostu ich objechały, a jeden kierowca nawet trąbnął.

Nikt się nie zatrzymał żeby zapytać czy wszystko w porządku.





REKLAMA